Dwie części rozważań pracującej zawodowo mamy – za nami.

Były porady, wsparcie, podpowiedzi. Z jednymi się zgadzacie, z innymi nie – i o to chodzi. Nie musimy robić wszystkiego tak samo – jeśli coś Ci nie pasuje, nie rób. Testuj, jeśli nie sprawdzałaś – zobacz, wypróbuj na sobie. Może przypadnie Ci do gustu.

Nie pasuje – wyrzuć. Nie skupiaj się na minusach, weź plusy 🙂

Działaj – nie czekaj – ot cała recepta. Dalsza część wskazówek dla Ciebie – poniżej …. 🙂

Powodzenia 🙂

8. Ile czasu ostatnio zaoszczędziłaś, prosząc o pomoc? Jak często dajesz się wyręczyć w przyziemnych sprawach? Ja bardzo często korzystam z przywileju „po drodze”. Dzwonię do swojego taty i mówię „Tato, jak będziesz przechodził obok piekarni kup mi bułki czy chleb. Odbiorę razem z Olkiem popołudniu”. Albo dzwonię do męża „Adam, jak będziesz wracał do domu odbierz np. ulotki z drukarni albo plakaty z firmy”. Drobiazgi składają się na cenne sekundy, te z kolei na minuty a te z kolei na cenne godziny zaoszczędzonego czasu. Nie zawsze i nie wszędzie musisz być osobiście. Korzystaj z przywileju „po drodze”, ale pamiętaj czasem wspomniany mąż czy tata też mogą skorzystać z tego przywileju dla siebie i wtedy Ty powinnaś się im odwdzięczyć – przysługa za przysługę.

9. Ile czasu ostatnio zaoszczędziłaś dzięki wcześniej przygotowanym rzeczom? Muszę Ci się przyznać. Nie zawsze spędzam w kuchni tylko 2 – 3h tygodniowo. Kiedy przychodzi sezon letni, czasu w kuchni spędzam zdecydowanie więcej. Tak, tak – wiem, że to nie jest nic przyjemnego zwłaszcza jeśli za oknem +30. Ale to nieistotne. Istotne jest to, że gdy nadchodzi zima, mamy kompoty z wiśni, truskawek, gruszek w słoikach – wystarczy tylko dodać wodę i gotowe. Mamy pomrożone owoce – maliny, truskawki, borówki, jagody – w razie przeziębienia czy bólu brzuszka albo do pysznego, zdrowego deseru. W zamrażarce znajdą się też paczuszki ze świeżą pietruszką, porem i selerem – jak znalazł do pachnącego, domowego rosołu zimą. Na regale w garażu, grzecznie poustawiane w słoikach stoją przeciery z pomidorów, sałatki z warzyw, mus jabłkowy, konserwowa papryka, śliwki w zalewie, kiszone i konserwowe ogórki oraz suszone grzyby. To wszystko nadaje mojemu domowi zapachu, poczucia bezpieczeństwa i stabilności, uczy moich synów gospodarności i tego, że aby mieć – trzeba zapracować. A tak przy okazji – wiesz ile frajdy mają dzieciaki przy myciu słoików na podwórku? Bezcenna zabawa i nauka w jednym 🙂

10. Ile czasu zaoszczędzasz nauczywszy swoje pociechy samodzielności? Pamiętam czas, gdy mój starszy syn jako 3 – latek musiał być karmiony, bo inaczej nie zjadł obiadu. Było bieganie za nim z łyżką po całym domu i namawianie do jedzenia. Wiem, że to był mój błąd – pozwoliłam mu na to by w odpowiednim momencie nie chwycił sam łyżki, bo się ubrudzisz, bo zachlapiesz dywan, bo będzie to dłużej trwało…. miałam miliony wymówek czemu nie pozwolić mu na dojrzałość i bycie „dorosłym”. Dziś młodszy syn ma 1,5 roku i od kilku miesięcy sam łapie za łyżeczkę, wcina serek czy jogurt. Pewnie, że się „upaćka”. Pewnie, że potem trzeba wytrzeć podłogę albo zmienić obrus na stole, ale wiem, że to zaprocentuje. To ma sens – dziecko szybciej wie, że potrafi samo o siebie zadbać w granicach jego dojrzałości. Wiem, że przy drugim dziecku jest łatwiej, że młodszy często podgląda starszego i chce jak on robić wiele rzeczy sam. Ale trzeba mu na to pozwolić – trzeba wspierać ile sił, ale nie zabraniać i nie wyręczać. …. Szkoda, że takiej wiedzy nie miałam kilka lat temu – gdy dorastał mój pierworodny 🙂

11. Ile czasu zaoszczędzasz dając dzieciom szansę na bycie „odpowiedzialnym” i „gospodarnym”? Nie pamiętam kiedy ostatnio składałam do pary skarpetki po praniu. Tym zajmuje się mój starszak. Zawsze gdy ściągam pranie, przychodzi do mnie i składa skarpetki. Nie tykam tego – to jego praca, obowiązek i nauka w jednym. Czasem mam w szafce zwinięte roli dwóch skarpetek nie do pary – tak więc uważaj jak będziesz zakładała 😉

12. Kiedy przygotowujesz rzeczy do…?

 

Za nami trzecia część poradnika.

 

Została jeszcze jedna 🙂 Już niebawem 🙂

Do „przeczytania” 🙂